Byłam w takiej sytuacji ale z niej wybrnęłam... Było ciężko ale wszystko się ułożyło.
A więc sytuacja wyglądała tak, że mi i mojej najlepszej przyjaciółce podobał się ten sam chłopak. Okazało się że chłopak zakochał się we mnie. A ja naprawdę coś do niego czułam. Pewnego dnia usiadłam z nią i porozmawiałam. Zapytałam czy będzie mieć z tym problem. Otwarcie powiedziała że tak, więc zabolało mnie to. Przepłakałam kilka nocy, w końcu uznałam że napiszę do przyjaciółki i porozmawiam z kuzynką. Obie miały podobne zdanie.
Po rozmowie z nimi zaczęłam się zastanawiać, czy najlepsza przyjaciółka powinna być tak egoistyczna. Kilka dni później dowiedziałam się od kilku osób że mówiła to wszystkich jaką ja to nie jestem szmatą, suką i że robię wszystko wbrew jej. Rozgadała to wszystkim kogo znała, chcąc zdobyć sojuszników ale stało się wręcz na odwrót. Większość z nich stanęła po mojej stronie.
Nie chciałam z nią walczyć.
Wtedy uświadomiłam sobie że pomyliłam się co do niej. Ja nigdy w życiu na nią złego słowa nie powiedziałam a ona mnie tak potraktowała.
Zadzwoniłam do niej ( bo nie miałam jak się z nią spotkać ) i powiedziałam że o wszystkim wiem i że skoro jest taka że nie przejmuje się mną i mnie rani to ja będę taka sama. Wtedy zaczęła mnie przepraszać. Szczerze mówiąc, to nie miałam zamiaru tego robić bo nie byłabym w stanie.
Posłuchałam kuzynki i zaczęłam kręcić z nim.
Teraz niby przyjaźnimy się nadal ale już jej tak nie ufam, już nie potrafię. A z chłopakiem obecnie jestem.
Nie mówię że w każdej sytuacji jest tak samo... Ale zawsze zastanów się, czy PRAWDZIWA przyjaciółka będzie starała się zepsuć twoje szczęście. Bo jeśli chłopak nic do niej nie czuje to fakt że zerwiesz z nim kontakt niczego nie zmieni poza tym że nie będziesz mogła się pozbierać przez kilka dni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz